Jestem pod ogromnym
wrażeniem. Słyszałam już o wybitnej twórczości Guilaume’a Musso, ale
doświadczyłam jej po raz pierwszy właśnie przy okazji tej książki. Niezwykle
wciągająca treść, ciągłe odkrywanie, co tak naprawdę się wydarzyło, było
niesamowicie pochłaniające. Żałowałam, że musiałam przerywać i nie mogłam
przeczytać całości na raz. Ach, przynajmniej dawkowałam sobie przyjemność. :)
Dwójka obcych sobie
ludzi siedzi skuta kajdankami na ławce w Central Parku. Kobieta i mężczyzna.
Oboje poprzedniej nocy byli zupełnie w innych miejscach – Alice we Francji, Gabriel –
w Dublinie. Ta historia nie tylko pozornie jest skomplikowana. Chociaż
rozwiązanie… Spokojnie, nic nie powiem. Ale też nie powiem nic więcej o treści, bo
nie chciałabym zdradzić więcej niż to jest wskazane.
Zarówno do treści,
jak i do bohaterów mogę używać najlepszych określeń a styl pisania Autora
okrasić najlepszymi epitetami. Ale powiem krótko: dla mnie to było genialne.
Panie Musso – nie
mogę doczekać się kolejnego spotkania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz