poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Pomiędzy nami góry, Charles Martin

Często mam tak, że widzę zwiastun filmu nakręconego na podstawie książki i chcę go obejrzeć. Ale zawsze sięgam najpierw po książkę. I dobrze, że tym razem też tak zrobiłam.
Ben - chirurg - wraca z konferencji, a Ashley - felietonistka - leci na swój ślub, który ma się odbyć kolejnego dnia.
Z powodu burzy śnieżnej loty zostają odwołane i udaje im się wynająć mały samolot, żeby szybciej dostać się do swoich celów. Niestety pilot doznaje ataku serca i trafiają na pustkowie "pomiędzy górami".
Zdani tylko na siebie muszą przetrwać, sami zdobywając pożywienie i próbując wydostać się do cywilizacji, albo skazać się na śmierć.
Książka jest... mądra. Jej bohaterowie tacy są. Czasem wydaje mi się, że mi brakuje takiej życiowej mądrości. Czasem wydaje mi się, że szukam jej w bohaterach książek. Czasem... czasem tak mam. Dwoje ludzi. Dwoje obcych ludzi, którzy nie mieli innego wyjścia, jak sobie zaufać. Może gdyby spotkali się w "normalnych" okolicznościach nie daliby sobie szansy? Może to byłby błąd? 
Może czasem... dobrze jest nie mieć wyjścia?

niedziela, 18 marca 2018

Dla niego wszystko, Alexa Riley

Zarówno ta część, jak i poprzednia nie szczególnie przypadła mi do gustu. Jeśli jednak miałabym wybrać, lepiej czytało mi się drugą część. 
Historia Ryan'a i Paige jest pełna napięcia i pasji. Chemia między tą dwójką jest wyczuwalna nawet dla czytelnika.
Paige to młoda kobieta, która pragnie zemsty i za swój cel postawiła sobie zabicie ojca, który w przeszłości zamordował jej matkę. 
Ryan z kolei zrobi wszystko aby uczynić ją szczęśliwą i bezpieczną. I swoją.

niedziela, 4 marca 2018

Dla niej wszystko, Alexa Riley

Ta książka... była nieco inna. Zmysłowa, erotyczna, czyli zgodnie z kategorią - i to miało właściwy charakter. Ale treść, obsesja Miles'a... to mi się nie podobało.
Książka opowiada o Mallory, która nie miała łatwego dzieciństwa, ale determinacja, ambicja i inteligencja sprawiły, że zaszła w życiu tak wysoko. Od razu po ukończeniu studiów dostała się na staż w prestiżowej firmie. W międzyczasie poznaje tajemniczego mężczyznę. Oz'a. Kim on jest? Jak wiele o niej wie? I na jak wiele ona mu pozwoli?
Aktualnie czytam już drugą część, która - przynajmniej jak na razie - bardziej przypadnie mi do gustu. Bo pierwszą jestem lekko zbulwersowana... Ale przekonajcie się same. :)

sobota, 17 lutego 2018

Złotko, C.J.Skuse

To było... chciałam napisać inspirujące, ale to raczej nie jest właściwe określenie. Ciekawe. To na pewno. A i zabawne, na swój wyjątkowy sposób.
Rhiannon - czyli główna bohaterka - to kobieta oryginalna. Drugiej takiej prędko nie znajdziemy. ;-) Już opisuję:
Rhee ma narzeczonego. Czy kochającego? W pewnym sensie. Bo jednak ją zdradza. Z jej koleżanką z pracy. Ale kończy romans kiedy tylko dowiaduje się, że narzeczona jest w ciąży. Nie wie jednak, że nie on będzie ojcem. Ale tak naprawdę nie to jest tu najważniejsze. Ważna jest ta część Rhinannon, której nawet Craig nie zna. Ona zabija. I jest w tym dobra. Morderstwo powoduje wzrost adrenaliny, dodaje werwy. I tak naprawdę kierują nią dobre motywy. No, powiedzmy, że zazwyczaj. Bo ona generalnie nie lubi ludzi, ale zabija tych złych, którzy są gwałcicielami czy pedofilami. Prawda, że brzmi szlachetnie? Żartuję oczywiście. I właśnie tak należy podejść do tej książki. Z humorem. To taka... czarna komedia, na którą trzeba mieć odpowiedni nastrój, żeby się z nią dobrze pobawić.

I jeszcze tylko zacytuję żart z książki:"Ilu facetów trzeba, żeby wyłożyć łazienkę? Odpowiedź: jednego, ale należy go pociąć na bardzo cienkie plasterki." To teraz sami zdecydujcie, czy chcecie ją przeczytać. :)

niedziela, 28 stycznia 2018

Arsen, Mia Asher

Czy ta książka rzeczywiście była tak emocjonująca i chwytająca za serce jak można przeczytać już na okładce? Nie dla mnie...
Owszem, dobrze się czytało, ale nie zrobiła na mnie szczególnego wrażenia. Chociaż właściwie to... koniec. Koniec mnie poruszył.
Cathy ma wszystko o czym może marzyć każda kobieta - kochający mąż, dobra praca, przyjaciele. Do pełni szczęścia brak jej dziecka. Poznaje przystojnego młodego mężczyznę, z którym przez jakiś czas współpracuje. Wydawałoby się, że jest w stanie utrzymać tę znajomość na poziomie przyjaźni, ale do czasu... Kolejne poronienie rujnuje jej dotychczasowe życie. Stawia też pod znakiem zapytania małżeństwo. Ben, choć stara się ją wspierać, wydaje się dla niej zbyt idealny. I tak daje się zatracić w ramionach Arsena.
Z tego nie może wyniknąć nic dobrego...

czwartek, 11 stycznia 2018

Komedia świąteczna, Victoria Alexander

Idealnie dobrana książka na początek roku, która pozwoliła przedłużyć świąteczny nastrój.
Lady Camilla Lydingham, chcąc pomóc sobie w zdobyciu księcia, wynajmuje aktorów, którzy na święta Bożego Narodzenia będą udawać jej rodzinę. I choć nie wszystko idzie zgodnie z planem, sytuacja prawdziwie wymyka się spod kontroli, kiedy w jej domu pojawia się Grayson - mężczyzna, który jedenaście lat temu, dzień przed jej ślubem, wyznał dziewczynie miłość i odrzucony wyjechał z kraju. Tym razem nie zamierza się tak szybko poddać. Te święta będą wyjątkowe...
Tytuł książki doskonale przedstawia, co znajdziemy w środku. Komedia górowała tu nad romansem chociaż tego drugiego też tu nie zabrakło. Zdecydowanie polecam!

środa, 27 grudnia 2017

To, Stephen King

Jeszcze nigdy tak bardzo nie cieszyłam się z przeczytania książki jak w tym przypadku. Czuję się nią zmęczona, ale na szczęście nie rozczarowana.
To moje drugie spotkanie z Autorem. Pierwsza książka ("Gra Geralda") pamiętam, że była dość monotonna. Tutaj akcja może nie poruszała się sprawnie do przodu (w końcu książka liczy ponad 1000 stron), ale interesowała i nie nudziła. Czasem budziła niesmak, częściej ciekawość co będzie dalej i przede wszystkim jak się zakończy.
Sposób w jaki King przedstawił ZŁO jest godne podziwu, ale to podobno normalne u Autora, o czym ja dopiero się przekonuję.
To widzą tylko dzieci. Dzieci, które są bardziej ufne, których wyobraźnia jest niczym nieograniczona. I tak grupa przyjaciół postanawia się z Tym zmierzyć. Postanawia To zabić. Jak do tego dojdzie? Czy ktoś z nich zginie? Czy sobie poradzą? Jest tylko jeden sposób, żeby się tego dowiedzieć - przeczytać książkę. Do ostatniej strony.

Jedno jest pewne - postać klauna już nigdy mnie nie rozbawi...

I jeszcze na koniec, cytat z książki, który zwrócił moją uwagę i zatrzymał na dłuższą chwilę: "To byli przyjaciele. (...) Nie byli złymi przyjaciółmi. Może, pomyślał, nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję... i żyć. Być może także są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być - ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu.".